Dziękujemy za 1%

Ministerstwo Finansów opublikowało informację, dotyczą  kwot 1% należnego podatku dochodowego od osób fizycznych, przekazanych organizacjom pożytku publicznego z rozliczenia za 2016 rok. Nasza jednostka otrzymała wsparcie w wysokości 13 621,30zł. Serdecznie dziękujemy za tak wspaniałe docenienie naszej działalności.

W wykazie ujęto 8168 organizacji z całego kraju. Ochotnicza Straż Pożarna w Gościeradzu została sklasyfikowana na pozycji 2298 według ilości pozyskanych środków. Wśród OSP zajmujemy siódme miejsce w Polsce, pierwsze uzyskała OSP w Łętowni z kwotą 100 706,90zł. Dla porównania skali przychodów OPP, pierwszą pozycję uzyskała Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” z kwotą 148 935 303,55zł. Związek OSP RP sklasyfikował się na 20 pozycji z kwotą 4 040 133,88zł.

Reasumując  mały 1% nie jest taki mały bo w sumie wyniósł 660 188 590,89zł. Zapraszamy w przyszłym roku do przekazywania procenta na naszą jednostkę, cały wysiłek to wpisać do deklaracji numer KRS 0000056106. Dziękujemy serdecznie.

Orkiestra obdaruje ochotników

   Jutro, 6 października, zaledwie dwadzieścia kilometrów od naszej jednostki, na Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy odbędzie się uroczyste przekazanie przez WOŚP sprzętu ratowniczego dla ochotniczych straży pożarnych uczestniczących przy usuwaniu sierpniowych skutków nawałnic. Sprzęt za ponad półtora miliona złotych otrzyma 178 jednostek OSP. Super sprawa, ktoś docenił trud wniesiony przez ochotników. Co ciekawe, obdarowane jednostki wytypowało 13 centrów zarządzania kryzysowego, które koordynowały akcje ratownicze podczas sierpniowych nawałnic i tym sposobem dwie jednostki OSP z powiatu bydgoskiego otrzymają sprzęt ratowniczy. ŻADNA z Gminy Koronowo. Chyba w "nagrodę" za samodzielne poradzenie sobie z usuwaniem skutków żywiołu.  Na szczęście możemy jeszcze liczyć na lokalnych sponsorów , którzy doceniają nasze zaangażowanie i pomagają nam znacznie, w różnej formie.  Tutaj można przeczytać artykuł z WOŚP i pobrać listę obdarowanych jednostek. Obdarowanym gratulujemy, pominiętym życzymy cierpliwości, dysponentom przekazujemy górę niedosytu. 

Jak zostać strażakiem ochotnikiem

   Po ostatnich zdarzeniach związanych z silnym wiatrem, wiele osób pytało nas jak można zostać strażakiem. Na wstępie rozgraniczymy trzy podstawowe rodzaje członkostwa w ochotniczej straży pożarnej. Jednostka zrzesza członków zwyczajnych, wspierających i honorowych. Członkiem honorowym może zostać osoba fizyczna niekoniecznie należąca do danej osp, ale która szczególnie przysłużyła się dla jednostki i to wyróżnienie może nadać tylko walne zebranie członków. Członkami wspierającymi mogą zostać osoby fizyczne jaki i prawne, które pragną pomagać jednostce, w innej  formie niż członkowie zwyczajni, członkostwo może nadać zarząd lub uroczyście, walne zebranie. Członkowie wspierający płacą składki o wartości przez siebie ustalonej. Teraz przejdziemy do członków zwyczajnych, z których jeszcze możemy wydzielić członków jednostki operacyjno technicznej  (JOT) oraz młodzieżowej drużyny pożarniczej (MDP). Nie wszystkie jednostki osp muszą gasić pożary. Straże ochotnicze to stowarzyszenia i po rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym mogą działać na różnych płaszczyznach i nikt ich nie zmusi do tworzenia zespołu ratowniczego.

Czytaj więcej: Jak zostać strażakiem ochotnikiem

Nawałnica spojrzeniem strażaka z Gościeradza

Pamiętną noc z piątku na sobotę 11 sierpnia 2017 roku i następne dni będziemy wspominać przez długie lata. Zaczęło się od pierwszego alarmowania do przewróconego drzewa na DK25 w lesie za Tryszczynem. Po usunięciu zatoru stanowisko kierowania zadysponowało nas do zerwanego dachu w Sitowcu , dotarliśmy tam po godzinie torując drogę z Lucimia z połamanych drzew. Równolegle działał już drugi zastęp na ciężkim volvo, który otrzymał zgłoszenie do dachu w Wierzchucinie Królewskim i także przedzierał się przez leżące drzewa na szosie. O piątej nad ranem spotkaliśmy się w Sitowcu, po zabezpieczeniu kilku zerwanych dachów i pocięciu niezliczonej ilości drzew. Z powodu braku plandek dostaliśmy pozwolenie na powrót do jednostki. Jadąc DK25 przed wiaduktem w Buszkowie zaraz za nami zwaliło się drzewo na jezdnię. Na szczęście samochód jadący za nami zdążył wyhamować, skończyło się na solidnym skoku adrenaliny. Piętnaście  minut i droga była przejezdna. Po przybyciu do remizy był czas na chwilkę snu, jakąś godzinę.

Czytaj więcej: Nawałnica spojrzeniem strażaka z Gościeradza